Przeznaczenie cz.1




Waldek trzasnął na odlew bez zastanowienia , trochę sam zaskoczony swoja nagłą i silną reakcją. Miał wielkie dłonie i szorstką skórę .Ta wściekłość , która przez cały dzień wzbierała kipiąc w każdym zakamarku jego ciała powodowała uwierający ból. Krążyła jak zaraza usiłując zawładnąć tym czymś, lub odnaleźć wyjście z zamkniętej bezczynnej poczwary w końcu eksplodowała .
Irena nalała sobie nie gazowanej wody do połowy szklanki i wkroiła gruby plasterek cytryny .Miała zamiar pójść z nią do pokoju i odprężyć się przy ciekawej książce po ciężkim dniu w pracy . Urwała papierowy ręcznik i wytarła te kilka kropel z blatu które rozlała przy nalewaniu .To ze zmęczenia pracowała w fabryce na trzy zmiany i nie było tam łatwo .Już tylko wyrzucę ten zmięty kawałek ręcznika do kosza i w końcu luz padam z nóg. Myślami była przy książce w wygodnym fotelu przykryta ciepłym kocem zatopiona w innym świecie , który pozwala zapomnieć . Złożonymi rękoma potarła zmęczoną twarz. CDN.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Judyta cz.1

Fajna robota cz.2

Przeznaczenie cz.2