Fajna robota cz.2


Zapowiadał się ładny dzień słońce szybko wstało i pięło się po niebie na którym nie było żadnej chmurki . Wprost idealne pomyślał dokładnie takie jakie powinno być to dziwne miejsce.
Niebo wielka nadzieja wszystkich którzy dostąpią zbawienia. Ciekawe czy i dla mnie ktoś tam przygotowuje miejsce ? . Uśmiechnął się nieznacznie sam do siebie rozbawiony tą niedorzecznością własnego pomysłu .Ja i zbawienie dwa słowa które nie pasują w jednym zdaniu .

Przed wyjściem zdążył się ogolić i wykąpać , nie czynił tego zbyt często , ale dzisiaj idzie po dłuższej przerwie do nowej pracy i postanowił zrobić dobre pierwsze wrażenie . Bo ile razy człowiek może zrobić w nowej pracy pierwsze wrażenie ? . Z bocznej kieszeni spodni wyciągnął pognieciona kartkę i sprawdził jeszcze raz gdzie dokładnie znajduje się miejsce w którym gruba baba z urzędu pracy zgłosiła go jako chętnego pracownika. Czy czuje się chętny? . Sam nie wiem. Nie bardzo ale może to nowe miejsce mnie zmieni. .Najpierw muszę tam dotrzeć. Na kartce widniało ul. parkowa 17 Bodex .
Cholera to drugi koniec miasta z dobry kilometr od miejsca w którym jestem. Można tam było spokojnie dojechać podmiejskim autobusem w kilka chwil , ale Igor postanowił pokonać tą odległość z buta. Zapowiadał się ładny dzień a poranny spacer na pewno dobrze mi zrobi , przewietrzę głowę i rozruszam trochę zesztywniałe mięśnie.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Judyta cz.1

Przeznaczenie cz.2