Przeznaczenie cz.2
Obróciła
się w stronę kosza , aby wyrzucić zmięty mokry kawałek ręcznika
,którym przed chwila wytarła blat, zobaczyła go , a potem stała
się rzecz przedziwna wprawiająca jej umysł w zakłopotanie .
Bardzo tego nie lubiła zawsze starała się wszystko zrozumieć na
swój sposób .Uciekł jej gdzieś na bok .Był i nie ma jak to
możliwe . Starała się zebrać myśli. Zamiast niego zobaczyła
blade światło żarówki na zakurzonym żyrandolu . Ciągle
zapominała o tym aby go porządnie wytrzeć . Cała zagadkowa
sytuacja wydała jej się bardzo rozłożona w czasie , wręcz
upiornie długa . Chociaż w rzeczywistości nie trwała więcej niż
pięć sekund . I nagle poczuła że wszystko zawirowało a jej lewa
strona twarzy zapłonęła żywym ogniem .Trzymając się niepewnie
szafki kuchennej walcząc z wirującą rzeczywistością próbowała
dźwignąć się z podłogi . Mogła by przysiądź że przed chwila
widziała Waldka, czy to na pewno on ?
Ta
z pozoru jak zawsze myślała prosta czynność , okazała się nie
lada wyzwaniem i ta piekąca twarz , kiedy już prawie się udał ,
potarła policzek aby rozmasować bolące miejsce i złagodzić ból
. Wtedy znowu zobaczyła przed oczami Waldka . Tak to był on .
Wyrósł jak spod ziemi . Był blisko niej bardzo blisko , czuła
jego kwaśny oddech na swojej szyi Chciała coś powiedzieć
dopytać . Tymczasem on złapał ją za rękę , którą rozcierała
obolały twarz odsunął zdecydowanie na bok , i z rozmachem trzasnął
dokładnie w to samo miejsce co przed chwila. Tylko mocniej . W ten
pulsujący bólem , puchnący czerwony dokuczający policzek . CDN
Komentarze
Prześlij komentarz